Osiągnięcia
Październik 2009
Z okazji pasowania na ucznia Kubuś
dostał okolicznościowy dyplom. Różnił się niestety od dyplomów całej klasy, bo Kuby nie było w czasie robienia zdjęć do umieszczenia na nim. Pani wychowawczyni nie pomyślała też,
że może mu być przykro, gdy nie dostanie pamiątki z innymi i w dzień pasowania Kuba odszedł z kwitkiem. Dopiero po interwencji, dwa dni po uroczystości Kuba otrzymał dyplom.
Wrzesień 2009
Tradycyjnie, w czasie pobytu w Zabajce, odbyło się pasowania na jeźdźca. Tym razem wszystkie dzieci leżąc na koniu najpierw dostały od rodziców tyle
klepnięć palcatem w pupę ile mają lat, a następnie zrobiły
honorową rundkę po nowej ujeżdżalni. Na koniec każdemu wręczono dyplom i flo
z jego imieniem.
Lipiec 2009

Po zakończonych
dwutygodniowych intensywnych ćwiczeniach w Ren-Polu Kuba dostał
gratulacje wraz z dyplomem i pamiątkowym medalem. Bardzo go to
ucieszyło i był z siebie wyjątkowo dumny.
Czerwiec 2009
1 czerwca w ośrodku Kuby
wszystkie dzieci rywalizowały ze sobą w rozmaitych konkurencjach
w ramach Dnia Sportu. Kuba otrzymał szczególne wyróżnienie.
Zdobył dyplom za zajęcie I miejsca w zabawie boccia z hula-hop.
Maj 2009
Podczas
pobytu w Zabajce Kuba nie tylko doskonalił swoją samodzielność.
Walczył również o zdobycie najlepszego świadectwa podczas zajęć
Peto. I udało się! Nie było łatwo, bo zadania czasami do
najłatwiejszych nie należały, a zdobyty minus wpisany do
dzienniczka stawiał sprawę pod znakiem zapytania. Na koniec Kuba
się jednak zmobilizował i wykonując bezbłędnie zadanie specjalne
zdobył swoje pierwsze świadectwo z czerwonym paskiem!
Tradycyjnie podczas pobytu w Zabajce Kuba uczestniczył w
pasowaniu na jeźdźca. Każdy uczestnik m
usiał nie tylko odpowiedzieć na szereg pytań dotyczących
hipoterapii, ale też narysować portret swojego ulubionego konika i swojego hipoterapeuty. Na koniec wszyscy złożyli uroczystą przysięgę,
obiecując m.in. nigdy nie spóźniać się na zajęcia, zawsze ładnie witać się z konikiem i dziękować mu jabłkiem lub marchewką. Nie
zabrakło też stwierdzenia "i obiecuję wszystkim mówić, że hipoterapeuci w Zabajce są najfajniejsi na
świecie" - ale to już
wszyscy powtórzyliby chętnie nawet bez obowiązkowej przysięgi.
Już trzeci raz Kuba zdobył
medal podczas Sosnowieckiej Olimpiady Dzieci i Młodzieży
Niepełnosprawnej Ruchowo. Impreza odbywała się w tym roku po raz
siódmy, a Kuba wraz ze swoja grupa zajął II miejsce.
Wrzesień 2008
Kuba miał niedawno okazję przekonać się, że nawet mali, rozrabiający bracia mogą być pomocni. Podczas wrześniowego turnusu w Zabajce zorganizowano konkurs dla dzieci pod hasłem "Od Zabajki do Opola". Występujący prezentowali wierszyki lub utwory muzyczne. Kuba, choć bardzo lubi występować, niestety nie miał do tej pory możliwości udziału w tego typu przedsięwzięciach. Teraz, dzięki braciom, stało się to możliwe. Na scenie stanął razem z Mikołajem i Maćkiem, którzy "za niego" zaśpiewali piosenkę "Pieski małe dwa". Cała trójka dostała w nagrodę stosowny dyplom.

Podczas wrześniowego pobytu w Zabajce Kuba został pasowany na jeźdźca i otrzymał stosowny order. Podczas grupowych zajęć dzieci musiały odpowiedzieć na szereg pytań związanych z koniem, nakarmić zwierzę sianem i owsem, a nawet wyczyścić kopyta i wyszczotkować sierść. Kto dobrze wypadł, na koniec, odebrał honorowe odznaczenie. Kuba był ze swojego bardzo dumny.
Maj 2008
Tuż przed majowym turnusem w Zabajce Kuba uczestniczył
już po raz drugi w VI edycji Sosnowieckiej Olimpiady Sportowej dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej Ruchowo. Oprócz niebywałej frajdy, jaką mu sprawiła sportowa rywalizacja, dostał też okazały medal.
Wrzesień 2007
Po wakacjach rozpoczął edukację w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr
5 Ośrodku Szkolno-Rehabilitacyjnym w Sosnowcu.
Lipiec 2007
Pierwszym rowerkiem Kuby był klasyczny, plastikowy trójkołowiec, na którym nigdy nie nauczył się pedałować.
Odpychał się tylko nogami, jak na zwykłym "jeździku".
Parę lat później poradził sobie świetnie z normalnym rowerem z dodatkowymi kółkami bocznymi.
Ponieważ jednak Kuba rośnie, zwykłe dokręcane kółeczka
stały się za małe do większego roweru. Zgromadzone fundusze na subkoncie w Fundacji Słoneczko
pozwoliły na zamówienie specjalnego roweru dla dzieci z porażeniem, który
wyprodukował Zakład Sprzętu Rehabilitacyjnego w
Tychach.
Czerwiec
2007
Wraz z końcem czerwca
2007 Kuba przestał być przedszkolakiem!
16 czerwca, w sobotnie przedpołudnie, Kuba, razem z rówieśnikami z najstarszej grupy uczestniczył w uroczystym programie przygotowanym na zakończenie nauki w przedszkolu. On również wręczył swojej pani wychowawczyni kwiaty i prezencik i z dumą niósł do domu otrzymane dyplomy.

Luty
2007
Rower to największa pasja Kuby,
ale dużo radości daje mu też jazda na nartach. Pierwsze kroki stawiał w maju na igielicie w ośrodku Dolomity Sportowa Dolina w Bytomiu Suchej Górze. Tam też kilka razy jeździł też zimą. Drugim miejscem zdobywania narciarskich umiejętności jest Ośrodek Rekreacyjny w Morsku. Kuba małymi kroczkami doskonali swoje umiejętności, ale olbrzymim plusem jest też fakt, że tak samo wiele radości sprawia mu zjechanie na nartach, co wywracanie się na górce.
2005/2006
Odkąd Kuba poszedł do przedszkola,
miał okazję sprawdzić swoje umiejętności rywalizując z innymi dziećmi. W 2006 roku grupa Misie z przedszkola 56, biorąc udział w olimpiadzie dla dzieci i młodzieży niepełnosprawnej zajęła 2 miejsce. Kuba był bardzo dumny ze zdobytego medalu, bo miał swój udział w jego zdobyciu.
Rok wcześniej jego przedszkole zostało wyróżnione w przeglądzie przedstawień scenicznych pod hasłem "Tolerancja". Rola pieska dalmatyńczyka, w którą
wcielał się Kuba została zauważona przez jury i szczególnie wymieniona w uzasadnieniu werdyktu.
Ponieważ rodzina Kuby to zapaleni żeglarze, nie mogło być mowy, żeby maluch nie doświadczył wrażeń na żaglówce. Podejść było kilka, bo początkowo paraliżował go strach spowodowany łopotaniem żagli. Ale w końcu się udało. Dzisiaj nie czuje już żadnego lęku przed wejściem do żaglówki.
Jako niemowlak zaczął swoją przygodę z basenem. Woda stała się dla niego niesamowitym źródłem radości, ale choroba nerek na długi czas ograniczyła mu możliwości zabawy i nauki pływania.